dzien restu

Miasto Antalaya to kurort. A kazdy kurort zadzi sie swoimi prawami. Nie walczylismy z nimi. Po prostu poddalismy sie wczasowaniu. Dzien spedzilismy na lenistwie, wylegiwaniu sie na plazy i kapielach w morzu (tym razem Srodziemnym). Plaza byla bardzo kamienista, a po kapieli w mozu caly bylem w soli. Nie przeszkodzilo mi to jednak zasnac na kamieniach. Spalem na kamieniach z butelka wody pod glowa, a czulem sie jak w wygodnym lozku. Zmeczenie jest najlepszym srodkiem nasennym. A zmeczenie nocnymi autobusami dziala podwojnie.
Na koniec dnia poszlismy do Tureckiej Lazni. Najpierw przez pol godzimny siedzielismy w temperaturze 40 stopni, polewajac sie dla ochlody zimna woda. Potem przyszedl czas na masaz z mydlem. Nie dosc ze wypedza zmeczenie, to rowniez oczyszcza. Jeszcze teraz czuje niektore kosci, po fachowych chwytach masazysty – bylego boksera. Nie oszczedzil nawet palcow u nog. Po wszystkim czulem sie o 28 lat mlodszy. No i myc sie juz nie musze.
Jutro kolejny etap – pod koniec dnia ruszamy do Syrii.

3 thoughts on “dzien restu

  1. Anonim:

    Nad ujarzmieniem strumienia czasu popracuje później, nieśmiertelność i tak ma już zapewnioną. Tak między Bogiem a prawdą, to ta czaso-przestrzenna ruletka dostarczała dodatkowej pikanterii tym podróżom. Tak to sobie przynajmniej tłumaczył.
    Do Raya dotarło wreszcie, że podróż dobiegła końca. Choć czuł się jeszcze trochę zamroczony, to już czuł dreszcze przebiegające po plecach. Zamknął jeszcze na chwilę oczy, aby czym prędzej dojść do siebie. Po chwili przystąpił do analizy swojego obecnego położenia. Chociaż czuł się przygotowany na każdą ewentualność, “od Genesis do Apokalipsę” jak mawiał, doznał szoku. Targnęła nim wybuchowa mieszanina zawodu i wściekłości – podróż nie udała się, wciąż przebywał w swoim mieszkaniu. Soczyście klnąc cały świat, zaczął gorączkowo doszukiwać się potencjalnej usterki maszyny czasu; ta jednak wyglądała na w pełni sprawną.

  2. czy ten anonimowy aby przyadkiem tez nie opisuje jakiejs podrozy?
    przy okazjı dzieki PICZ za wyniki seti. juz i tak od dawna wiem, ze Cie nie dogonie.

  3. No dogonisz, moze nie dogonisz – ale swoja dobra robote to robisz :)

Dodaj komentarz