Białoruś

minsk2005_1Kiedy rok temu byłem w Mińsku, to większość z osób, z którymi rozmawiałem zajęta była „trudami dnia codziennego”. Rozmowy dotyczyły głównie tego jak tu przeżyć za te kilka dolarów pensji (w przeliczeniu rzecz jasna). I tylko od czasu schodziły na kolejny pomysł el presidento, który świadczył, że jesteśmy w kraju, w którym nic nie może odbyć się bez jego wiedzy.

minsk2005_2Tu przypomina mi się taka migawka: siedzimy, oglądamy telewizje, która pokazuje oddanie nowej sali operacyjnej w szpitalu dziecięcym. Oczywiście otwarcie z wielką pompą i udziałem władz państwowych. Lekarz mówi, że nowa aparatura pozwoli na przeprowadzenie około 100 operacji rocznie. Na co słyszy od Łukaszenki, a ja wam mówię, że nie mniej niż 120 i widzi znaczące kiwanie palcem.

minsk2005_3Wszyscy przed telewizorem się uśmiechnęli - wiadomo prezydent swoje 5 groszy musi wtrącić. Żadna sprawa nie może się obejść bez jego komentarza. Nawe taką drobnostka, jak to że Polacy wyjeżdżający z Białorusi zabierają ze sobą chleb (bardzo smaczny swoją drogą) została przez Łukaszenkę skomentowana jako przejaw biedy w Polsce. Jednym słowem propaganda. Można się tym przejmować, może też po prostu przestać tego słuchać i próbować żyć normalnie.

minsk2005_4Tak było rok temu. Wczoraj, przy okazji koncertu Solidarni z Białorusią zobaczyłem, że jednak już tak nie jest. Widać że coś pękło. Widać, że Białorusini odnaleźli swoją tożsamość, bo głośno o tym mówią, śpiewają po białorusku. Pokazują że nie czują się kolejną republiką, pod rządami wszechwiedzącego prezydenta tylko wolnym narodem. Można mieć to gdzieś, ale na pewno nie należy im przeszkadzać.

waszych komentarzy aż 2

  1. senq pomyślał i napisał:

    Ja trafiłem na okres 300% wydajności kombajnów na polach. Na pl.Respubliki na tym wielkim telebimie pokazywali wlasnie zmagania na polu.
    Wieczorem bylo podsumowanie zebranych planów. Zyvie Bielarus!

  2. Maximus pomyślał i napisał:

    Zyvie Bielarus!

    http://www.eternaljew.com/

    NAPIERAD, MAXIMUS!

napisz co myślisz

*wymagane
*wymagany - nie będzie widoczny na stronie