Co o Yeti mówią Polscy Himalaiści
27.08.2006
Nim sami wybierzemy się na poszukiwana Yeti, warto posłuchać, co o nim mówią Polscy Himalaiści.
Ryszard Pawłowski - wypowiedź na czacie zorganizowanym przez gazeta.pl
- pytanie: Co pan sądzi o opowieściach Messnera, jakoby widział Yeti? Czy czasami on już od tych gór (śmierć brata) lekko nie zwariował?
- odpowiedź: Yeti jest tylko legendą, sam Messner to potwierdził i mimo wielu wypraw poszukiwawczych nie udało się natrafić na ślad legendarnego Człowieka Śniegu.
Leszek Cichy - wypowiedź na czacie zorganizowanym przez Polskie Radio
- pytanie: Czy boisz się że może zaatakować Cię Wielka Stopa podczas wyprawy?
- odpowiedź: Myślę, że Yeti to już tylko piękna legenda.
Krzysztof Wielicki – rozmowa w Klubie Wysokogórskim w Katowicach
- pytanie: Co Pan myśli o Yeti w Himalajach i jak się Pan może ustosunkować do tej sprawy?
- odpowiedź: Z sympatią. Dużo śladów spotykano w latach 60-tych i 70-tych, a nawet do połowy 80-tych, ale notuje się ich coraz mniej, więc być może gatunek ten wyginął. Ja osobiście nigdy nie widziałem śladów Yeti. W Szwajcarii był nawet taki instytut, który zbierał dokumenty na temat Yeti. Ślady himalajskiego niedźwiedzia były notowane nawet przez polskie wyprawy. Wówczas mierzono te ślady, ich długość, szerokość i rozstaw. Jednakże uważam, że jeżeli Yeti istniał, to teraz jest gatunkiem na wymarciu. Natomiast pozostał w mentalności ludów szerpańskich, które nadal boją się go i wierzą, że gdzieś tam człowiek śniegu istnieje. Poza tym legenda o Yeti świetnie przyjęła się w biznesie.
Piotr Pustelnik - rozmowa w Akademickim Klubie Górskim w Łodzi
- pytanie: Spotkał pan Yeti?
- odpowiedź: E tam. Nie ma Yeti. To jest takie marzenie ludzi. Jurek Kukuczka powiedział, ze te wyprawy, które nie wchodzą na wierzchołek, widza ślady Yeti, a te które wchodzą - nie maja czasu sie rozglądać. Jest tyle różnych pięknych i prawdziwych zwierząt, np. jaki. Spolegliwe zwierzęta. Po co się rozglądać za jakimś małpoludem, tworem wyobraźni? W Kaszmirze spotkaliśmy się z niedźwiedziami. Mały niedźwiadek starał się nas podejrzeć, poślizgnął się na morenie i sturlał nam prawie do stop. Zachowaliśmy się wtedy jak dzieci, uciekliśmy od tego małego niedźwiadka. To był zabawny widok, jak dziesieciu dorosłych mężczyzn ucieka przed takim małym misiem. Taki odruch. Ale potem przyszedł tatuś tego misia… Wszędzie są ptaki, w każdych górach spotyka się je do 7 tys. metrów. W bazie pod Cho Oyu mieliśmy psa rasy wieloowocowej. Podchodziła z nami do obozu pierwszego na 6300 m. Mieszkała w bazie. Zwierzęta towarzysza nam na szczęście.
Marta Lis pomyślał i napisał:
miłe miłe
Dodano 29-stycznia-07 at 1:24 po południu
Anna pomyślał i napisał:
Niezłe tylko trochę mało informacji !!
Dodano 06-marca-07 at 4:00 po południu
Anna pomyślał i napisał:
Niezły!!
Dodano 06-marca-07 at 4:01 po południu
dzid pomyślał i napisał:
hmmm… trudno mi ocenić
Dodano 13-marca-07 at 7:13 po południu
konrad pomyślał i napisał:
dobre ale moze być lepiej
Dodano 24-marca-07 at 5:50 po południu
smolarek pomyślał i napisał:
hmmm… powinno być więcej
Dodano 10-kwietnia-07 at 12:06 po południu
Kachucha pomyślał i napisał:
Ja myślę, że Yeti nie istnieje to jest poprostu bajka. Nie wiem jak można wieżyć w baki hehe no wiem moze dzieci ale ja napewno nie i zgadzam się z tymi co nie wieżą w yeti to poprostu bajka Ludzie zrozumcie to !!!! pozdrawiam Yeti haha
Dodano 26-kwietnia-07 at 2:47 po południu
Karolek pomyślał i napisał:
Kachucha skad mozesz wiedziec ze ich nie bylo? dinozaury tez istnialy i to nie byla bajka …
Dodano 04-marca-08 at 2:32 po południu
Karolcia pomyślał i napisał:
Nawet spoko…..
Dodano 16-marca-08 at 11:27 przed południem