Wolny Tybet
25.03.2008
Oglądając zamazane obrazki z ulic Lhasy gdzie Tybetańczycy walczą o swoją wolność nie bardzo wiem, jak mogę pomóc. Niektórzy apelują bojkotujmy olimpiadę w Pekinie, nie oglądajmy relacji. To że wyłączę telewizor nie sprawie, że problem zniknie. Druga spraw, uczciwość wymaga, aby w takim wypadku zbojkotować też swój komputer, adidasy i wiele innych produktów pochodzących z Chin. To nie jest sposób.
Tybet znajduje się pod panowaniem Chińskim od 1949 roku. Teraz przy okazji Olimpiady w Pekinie po raz pierwszy jest tak głośno o tym. Jest więc okazja aby mówić o tym jak najwięcej. Być może w ten sposób rzeczywiście uda się pomóc. Być może w końcu będę mógł wybrać się do Wolnego Tybetu.
Dalajlama na BBC Forum, 23 lutego 2000:
Wydaje mi się, że [internet] będzie pomocny, ułatwiając dostęp do informacji. W ten sposób wyraźnie pokaże, co jest prawdą i rzeczywistością, a co propagandowym fałszem. Jeśli każdy pójdzie po rozum do głowy i będzie dociekał dalej, technologia ta powinna być bardzo pożyteczna.
Czytaj więcej o Tybecie:
Igor pomyślał i napisał:
Moje trzy grosze w temacie:
http://blog.czajka.art.pl/2008/03/tybetanskie-lustro.html
Dodano 26-marca-08 at 1:04 po południu