ciau

jakos tak fajnie mi sie w tej pradze zrobilo, zmienilam wykop, jestem w wybornym towarzystwie, nie widze caly dzien szpetnego romana (czyt. cheeef), przestalam sie czuc jak popsute wiadro rzucana z jednego dolka w drugi, bo mam jeden wykop na ktorym mi zalezy, i w ktorym chce mi sie pracowac. […]