23 dni
18.10.2006
23.09.2006

No to lecimy. Okazało się, że połowa kosztów całego wyjazdu to właśnie koszt biletów lotniczych.
24.09.2006

Jak herbat to tylko z mlekiem. W takiej postaci wraz z dodatkiem specjalnej masali do herbaty jest wypijana w Indiach i Nepalu. Na pierwszą natknęliśmy się już na lotnisku w Delhi. Jej smaku nie można porównać do znanej nam bawarki. Jest zupełnie czymś innym.
25.09.2006

Kathmandu w deszczu. Dobrze że było to już koniec pory deszczowej a nie jej początek. Następnego dnia deszcz ustał i mogliśmy polecieć w góry. Wcześniej wszystkie loty były wstrzymane.
26.09.2006

Himalaje, na starcie trekkingu przywitał nas yak. Na yaka można zapakować do 60kg. Tyle samo może maksymalnie nieść tragarz.
27.09.2006

Flagi modlitewne w Namche Bazar. Powieszenie takiej flagi wysoko w powietrzu wiąże się z tym, że modlitwy, które są na niej umieszczone zostają rozprzestrzeniane przez wiatr. W Tybecie flagi modlitewne są nazywane lung ta, co dosłownie oznacza wietrznego konia.
28.09.2006

Buddyjski klasztor w Tengboche jest religijną i kulturalną stolicą ludności Khumbu. Wybudowany w 1916, zniszczony przez trzęsienie ziemi i pożar. Odbudowany ponownie w 1993, jest obecnie nie tylko miejscem kultu religijnego ale i atrakcją turystyczną. Jest to również miejsce gdzie legenda yeti wciąż jest żywa.
29.09.2006

W górę, w górę coraz wyżej… trasa trekingu prowadzi nas z wysokości 2700 m (Lukla) aż do bazy u podnóża Everestu na wysokość 5400 m
30.09.2006

Powyżej wysokości 3000 m coraz wyraźniej odczuwalne są symptomy choroby wysokogórskiej.
01.10.2006

Jesteśmy już ponad 4000m a góry wciąż pną się wyżej i wyżej
02.10.2006

Droga do Everest Base Camp tylko wydaje się prosta.
03.10.2006

Siedzimy na szczycie (Kala Pattar 5545 m), a przed nami widać prawdziwy szczyt świata. Po lewej, w koronie chmur Mt Everest.
04.10.2006

Droga do góry trwałą sześć dni, droga w dół zajmie nam tylko dwa i pół dnia. Tragarzom droga w górę zajmuje tylko dwa dni.
05.10.2006

Ludzie zamieszkujący dolinę Khumbu w Himalajach są nie tylko radośni ale i wyluzowani.
06.10.2006

Kathmandu miasto kolorów i tysiąca świątyń.
07.10.2006

08.10.2006

09.10.2006

W Indiach wita nas święta krowa.
10.10.2006

Towarzysze czterdziesto godzinnej podróży autobusem z Kathmandu do Delhi. Mają w planach zakup motocykla Royal Enfield.
11.10.2006

Tadź Mahal budowano 22 lata i pracowało przy tym około 20 tysięcy robotników. A wszystko to z miłości szacha do przedwcześnie zmarłej żony.
12.10.2006

Jeżeli tylko co tysięczny hindus pójdzie na targ, to i tak będą tam ich tłumy.
13.10.2006

Golenie kosztuje 20 rupi, litrowa butelka wody na ulicy 10 rupi, coca-cola w knajpie 15 rupi
14.10.2006

Tatuowanie henną polega na nałożeniu uprzednio przygotowanej pasty i pozostawieniu jej na około 2 godzin. Po tym czasie zmywa się ją, a w miejscu jej nałożenia widnieje ciemnobrązowy wzór. Barwniki zawarte w roślinie są na tyle mocne, że utrzymują kolor przez około 1 do 3 tygodni. Henna najlepiej wchłania się w ciepłą, suchą i porowatą skórę - np. na stopach lub dłoniach.
15.10.2006

Wracamy do Europy, co widać po pojawiających się udogodnieniach.