Bądź

Personal unvierse to pomysł na stworzenie swojego miejsca w sieci. Juş słyszę jak mówicie – no to załóş sobie stronę, albo bloga. Jasne moşna mieć blog, fotobloga, czy stronę domową. Zawsze jednak jest to coś, co ma ograniczenia związane ze swoją formą. Juş dawno zauwaşyłem, şe korzystam ze własnej strony internetowej na róşne sposoby, w zaleşności od tego co jest mi potrzebne. A najczęstrzą potrzebą jest bycie w kontakcie. W kontakcie ze znajmomymi, w kontakcie ze społecznością, w kontakcie z danymi (tak, tak z nimi teş).Dodatkow rozwój sieci (mówią şe web 2.0 nadchodzi) spowodowła, şe poprzez własną stronę moşna wchodzić w interakcje z innymi. Mam na myśli tagi, komentarze, rss i wszystkie te dziwne słowa, które po złoşeniu razem tworzą siatkę powiązań pomiędzy róşnymi miejscami w sieci, daleko bardziej ścisłą, niş zwykłe powiązanie linkami.Efektem tych obserwacji, przemyśleń jest właśnie chęć zbudowania sobie własnego miejsca w sieci. W tej chwili wyobraşam jest sobie jako zlepek kilku usług internetowych. WordPress, ma być silnikiem napędzającym front tego miejsca. Da moşliwość publikacji dowolnych treści, obrazów i równocześnie wpięcia się w ruch serwisów społecznościowych. Z czasem pewnie obrośnie w dodatkowe moşliwości, ale to tylko jego zaleta, jako otwartej platformy. Dodatkow będzie teş miejscem kontaktu, podobnie jak gmail, na którmy konto pocztowe jest juş czymś więcej niş tylko kontem pocztowym. Pozwala na gromadzenie, sortowanie i przechowywanie informacji pod róşną postacią (email, plików…).Jednak najwaşniejszą cechą personal universe jest to, şe ma być dostępne z dowolnego miejsca na świecie, niezaleşnie od sposobu dostępu do niego (czytaj do internetu). Czyli oderwania się od osobistego komputera, jako centrum świata wirtualnego i budowanie tego centrum bezpośrednio w sieci. Komputer to tylko narzędzie i nie jest waşne z jakiego narzędzia korzystam. Waşen jest tylko şeby umoşliwiało dostęp do sieci.Tak na marginesie, zastanawiam się, czy to nie jest to krok w kierunku przenoszenia tego co w realu do virtualu. Chyba tak… jednak bez obaw nie grozi mi zamiana w ducha w pancerzu. Daleki jestem od przemiany w maszynę. Bardzo cenię sobie bezpośredni kontakt.Jednym słowem to co chcę osiągnąć poprzez personal universezawiera się w haśle – Bądź w kontakcie!